Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku,
zmień ustawienia swojej przeglądarki. Dowiedz się więcej o naszej polityce prywatności.

O ubezpieczeniach. Od czegoś trzeba zacząć

Małgorzata Pawlaczek, 2013-12-02
O ubezpieczeniach – od czegoś trzeba zacząć
Zacznę więc od usystematyzowania ubezpieczeń wg polskiego prawa, a dopiero w drugiej kolejności omówię ważniejsze zagadnienia nimi związane.

W swoich rozważaniach zajmę się przede wszystkim ubezpieczeniami indywidualnymi, tj. ubezpieczeniami zawieranymi przez osoby prywatne na swoją rzecz lub na rzecz osób bliskich (partner, dzieci).

Na zakończenie wspomnę też pokrótce o ubezpieczeniach grupowych oferowanych w zakładach pracy, ponieważ nie zawsze potrafimy się zorientować od czego jesteśmy ubezpieczeni i co moglibyśmy chcieć mieć w takim ubezpieczeniu.

Jak to wynika z rysunku w dużym uproszczeniu można więc powiedzieć, że ubezpieczenia dzielimy na ubezpieczenia życiowe i majątkowe.

Maciej Lichoński - Ubezpieczenia

Wyprzedzając od razu pytania czytelników, dodam, że ubezpieczeń życiowych można mieć tyle, ile się tylko zapragnie, i z każdego z nich wypłacone zostanie świadczenie (na przykład mogę się ubezpieczyć w pięciu towarzystwach ubezpieczeniowych, w każdym na milion złotych i po mojej śmierci osoby wskazane jako uposażone otrzymają od każdego z tych ubezpieczycieli świadczenie w wysokości 1 miliona zł, czyli łącznie otrzymają oni 5 milionów złotych).

Jeżeli natomiast ubezpieczę swój dom wart 1 mln zł na tę sumę w 5 towarzystwach (co mi wolno), to odszkodowanie wypłacone ostanie tylko z jednego ubezpieczenia.

Dlaczego tak jest?

Otóż życie, jako bezcenne z definicji, może zostać ubezpieczone na każdą dowolną kwotę: 1000 zł, 10 000 zł, 73 569 zł,100 000 zł, 10 000 000 zł i... i pod tym względem każda z wymienionych kwot jest w zasadzie równie właściwa, jak każda inna, jaka przyjdzie do głowy.

W ubezpieczeniach majątkowych obowiązuje natomiast zasada, że ubezpieczenie – a dokładniej odszkodowanie – nie może być źródłem nieuzasadnionego wzbogacenia się ubezpieczonego.

I tak jeżeli mój dom wart jest 1 milion zł i ulegnie doszczętnemu zniszczeniu (np. spadnie na niego samolot, co się zdarza) to nie mogę otrzymać za ten stracony dom odszkodowania, które wyniosłoby 5 (towarzystw) x 1 milion złotych = 5 milionów złotych. Za takie odszkodowanie mógłbym nie tylko odbudować swój dotychczasowy dom, ale jeszcze wybudować 4 inne. To byłoby nieuzasadnione wzbogacenie się.

W następnych felietonach będę starał się podawać praktyczne rady w jaki sposób się ubezpieczać, aby mieć pewność, że w razie zdarzenia ubezpieczeniowego ja, albo moi bliscy otrzymają świadczenie bez najmniejszych problemów.

Maciej Lichoński
Specjalista ds Ubezpieczeń, Inwestycji i Prawa Spadkowego

Skontaktuj się z Autorem, który może zostać również Twoim doradcą ubezpieczeniowym:
strona internetowa: Ubezpieczenia na życie 
telefon: 509 601 741 (konsultacje telefoniczne w dni powszednie między 8:00 a 9:00)
e-mail: finanserodzinne@wp.pl
Oceń artykuł:
0
0